25.11.05

"Harry Potter i czara ognia"

Jak już wiesz byłem dzisiaj w nocy na Harrym. Wszedłem do kina pełen nadzieji, wyszedłem pełen obaw. Jeśli kolejne części bedą na takim samym poziomie, to ja chyba sobie daruję oglądanie ich. No dobra, oczywiście, że sobie nie daruję, ale uważam że część czwarta HP była najgorszą ze wszystkich. Po pierwsze i najważniejsze: fabuła jest strasznie okrojona. Nie ma bardzo wielu wątków. Musieli z czegoś zrezygnować, prawda, ale zrobili to fatalnie. Jeśli znasz książkę zapewne pamiętasz mistrzostwa w quidditcha. Miałaś/eś nadzieję, że zobaczysz je na filmie? Zapomnij. Jedyne co zobaczysz, to prezentowanie się zawodników. Czyli praktycznie nic. Pamiętasz kto dał Harremu skrzeloziele? Jeśli tak, to mocno się zdziwisz podczas filmu... Część IV miała być najmroczniejsza. Dobry żart. Mroczniejsza była druga, z bazyliszkiem.
Podsumowując. Uważam, że tylko prawdziwi fani powinni pójść na ten film, żeby po prostu widzieć wszystkie części. Reszta może sobie darować. Nie straci zbyt wiele.

PS.: NP=Nowy Post. 2xNP=dwa nowe posty.

24.11.05

Takie tam...

1. Mam nowe narty. Carvingowe. Jakieś wymyślne, dziwne, krzywe i wogóle mi się nie podobają. Ale kupione to trzeba jeździć. Przetestuje w ferie.
2. Znacznie bliższy w czasie punkt. Idę na Harrego na pokaz przedpremierowy. Na 00:01. W nocy z dzisiaj na jutro. Ciekawe jak w szkole wytrzymam w piątek. A żebym nie zasnął w kinie, to idę zaraz spać. Rany. O 18!

13.11.05

Ludzie...

Dzisiaj znowu byłem świadkiem dziwactwa ludzi. Otóż rodzice wykopali kreta i bardzo się z tego powodu ucieszyli. Ucieszyli się, że zginął! Jak można cieszyć się ze śmierci? Rozumiem, że kret niszczył ogródek. Ale tylko ogródek. Dlaczego ze śmierci człowieka nikt się nie cieszy? Przecież człowiek niszczy cały świat...
<==EDIT==>
Jak trochę się zastanowiłem nad tym postem to doszedłem do wniosku, że może on was mocno dziwić. "On płacze nad kretem? Dziwak." Tak możecie powiedzieć. I tak jest. Dla mnie to bezcelowa śmierć. U druida to normalne...

6.11.05

"Rewolucja listopadowa"

Tak! Rewolucja listopadowa jest związana właśnie z tą stroną - moim blogiem. To dzisiaj ma miejsce oficjalne otworzenie strony. Spędziłem sporo czasu na stworzeniu jej w takiej wersji, w jakiej ją widzisz. Starałem się zrobić stronę w całości po polsku, niestety nie wszystko można było przetłumaczyć. Wszystko powinno działać, ale gdybyś znalazła/- jakąś usterkę/błąd/niezgodność to proszę o kontakt :). Ale żeby to nie był tylko taki formalny wpis, umieszczam swój pierwszy wiersz. Niektórzy go już widzieli, ale większość nie. Wersja nie poprawiana. Tytuł... nie mam pomysłu na niego.


"???"

Siedzę w samotności

I pytam „Dlaczego

Pomimo mej staranności

Nie rozumiecie mego

Bólu wewnętrznego?

Przy każdej sposobności

Objaśniam Wam jego

Bolesne radości”.

Przez lata podąża

Wraz ze mną przez życie

I wciąż mnie pogrąża

W mym ponurym bycie.

Lecz czym on jest?

Z czego się zrodził?

Czy od narodzin

Pilnuje mnie bies?

A może przybył

Na moje wołanie?

Wtedy całe me staranie

By on był

Nieobecny,

Po cóż?

Choć mi z tym źle

Nie walczę z nim, nie.

Wręcz chronię i karmię

I sam siebie ranię…

…I wmawiam, że

Dobrze jest...