14.6.06

"To już jest koniec, nie ma już nic" nowego

Stało się. Przepowiadali to prorocy, pisano o tym w księgach. Każde dziecko wie, że kiedyś to musiało nadejść. Więc czemu nie na ten przykład dzisiaj? Wszak mamy ładny, słoneczny, ciepły dzień, radosny z powodu zbliżających się wakacji. Wprost idealny dzień, by poinformować Was, moi drodzy czytelnicy, że odchodzę... [płacz publiczności] Nie, nie płaczcie. Jest mi ciężko i bez widoku płaczących oczu {odwraca wzrok od smutnych twarzy}. Ale odejść muszę. Pytacie czemu? Tego nie wiedzą nawet najstarsi indianie Najstarsi indianie: Tak, nie wiemy. Sami słyszycie. To zrządzenie bogów, że muszę odejść... {Poważna mina coraz bardziej zaczyna się rozweselać, a po chwili Egan wybucha śmiechem. Najstarsi indianie zresztą też} Hłehłehłe!!! Dobre to było, nie? Najstarsi indianie: No. No dobra. Żartowałem. Wiem, dlaczego muszę odejść. Zresztą z tym też żartowałem. Znaczy z tym, że muszę odejść. Przynajmniej częściowo. Blog zostaje [okrzyki radości], ja też [odgłosy zawodu]. Ale powiadomienia odchodzą. Koniec z opisami na komunikatorach, że pojawiła się nowa notka. Do mojego numeru gadu-gadu mają dostęp osoby, które nie mogą wiedzieć o istenieniu tej strony. Dlatego właśnie powiadomieniom muszę powiedzieć "Bywajcie", jeśli nie "Żegnajcie". Zastanawiałem się nad stworzeniem nowego konta, z nowym numerem, gdzie powiadomienia byłyby umieszczane. Ale za dużo zachodu :P No dobra, może je założę, ale nie dziś i nie jutro. Może w przyszłym roku znajdę chwilkę w swoim napiętym grafiku zajęć. W sumie... Nowy numer założę, jeśli znowu zacznę częściej tu pisać nowe rzeczy. Ostatni post jest z kwietnia, mamy połowę czerwca, trochę czasu minęło. Tak więć, jeśli zacznę więcej pisać, od razu biorę nowe konto gadu-gadu, nowy numer i powiadomienia powrócą. Od razu uprzedzam. Nowy numer byłby czysto informacyjny. Bedę się na nim pojawiał tylko w celu zmienienia opisu. To w sumie tyle, co chciałem powiedzieć. ....... ....... Hehe. Ale Wy jesteście naiwni. Trzeby napisać coś jeszcze, bo krótki ten post póki co. Zatem:

WAKACJE

{Okrzyki radości, radosne tańce, podskoki ze szczęścia} Już tylko cztery dni siedzenia w tych więzieniach i nareszcie wolne. W piątek tylko odebrać papierek, oberwać od rodziców w domu i święty spokój przez... do końca sierpnia. Całe dnie leniuchowania i nic nie robienia (to chyba to samo...). A jakie plany na wakacje? Najpierw rejs do Norwegii. Przez dwa tygodnie większość czasu na wodzie, wśród szumu fal. Zwiedzę kolejne państwo i zobaczę fiordy! Później nie wiem dokładnie co, ale chyba Chorwacja. Znowu... :P A po Chorwacji siedzę w domu i cieszę się resztką wakacji... Tfu, trzeba wypluć te słowa. I cieszę się wakacjami. No. Tak lepiej. A co po wakacjach nie mam zamiaru nawet myśleć. Przez najbliższe... Do końca sierpnia.

A WOGÓLE TO JAK?

A nieźle, dzięki. Jakoś żyję, oddycham bez problemów, serce tłucze prawidłowo. Trochę tylko ostatnio się porobiło. Mam infekcje górnych dróg oddechowych. Ale to nic poważnego. Ale dwa dni szkoły mniej w życiorysie :D I takim miłym akcentem zakończę tę notatkę. Do obaczyska kiedyś.

15.4.06

Umarłem...

+++++............++++.............+...........+........+
+.................+.........+..........++..........++......+
+.................+....................+..+.........+..+....+
+++.............+.....+++.......+++++.......+....+..+
+.................+.......+........+........+......+......++
+++++............+++.........+..........+.....+........+


{Nie uświadczycie mnie do końca świąt. Wskrzeszanie się długo rzuca...}

Jak to mówią: Kobieta zmienna jest. A że mamy równouprawnienie to ja też mogę być zmienny. Szkoda tracić wolny czas, kiedy nie ma szkoły. Zachciało mi się umierać, jak się zaczyna prawdziwe życie. Idiota... Żyję! Wiem, że się nie cieszycie. To dobrze. Bo to znaczy, że się cieszycie. A ktos napisał, że trup... Czekaj! To Ty jasnowidz jesteś ten ktoś. Pomyśl nad tym..

13.4.06

Jej! Zapomniałem o tytule! Ale już jest: Że co? Że nie żyje? Ja Wam pokaże..

Anonymous said...

Trup!


Ja sobie wypraszam! Nie bądźmy tak pochopni w ocenianiu, czy coś jeszcze żyje. Trzeba sprawdzić wcześniej puls, oddech.. I co z tego, że nie pisałem nic od początku marca? Moja wina, że życie jest takie szare, ponure, monotonne? A może skoro nie mogę pisać o tym co się wydarzyło (bo nie wydarzyło się nic), zacznę pisać o tym, co się nie wydarzyło? No to zaczynamy:
- Nie wygrałem miliona dolarów
- Nie poleciałem na Księżyc
- Nie płynąłem statkiem podwodnym
- Nie...
Może lepiej sobie darować? To będzie jeszcze gorsze od tego, co było na tym blogu do tej pory. Ano... Powiedzmy to wprost. Strona schodzi na psy (nie obrażając psów). Chyba po prostu przeszła mi fascynacja posiadania bloga. Albo naprawdę dzieje się mniej ciekawych rzeczy. Nie wyjeżdżam do Egiptu, rodzice nie zabijają kretów...
A może mam napisać coś o Papieżu? Nie napiszę nic, bo... bo tak. Wystarczająco dużo było o nim wszędzie dookoła.

Zmiana banana.
Zbliżają się Święta. Trzeba robić porządki, myć okna, odkurzyć... Ale nie dajcie się. Przecież Wy macie wyższe cele, ważniejsze! Musicie przecież zdobyć kolejny poziom swoją postacią :)

Życzę radosnego i spokojnego życia (nie tylko Świąt).

Pozdrawiam,
zawsze Wasz,
całuje,
bywajcie,
Egan Wolf

28.2.06

Wielki Powrót W Wielkim Stylu ("Rewolucja Między-Miesięczna")

Wróciłem!!!

I czego się cieszycie?...
Znowu będzie musieli wejść na tę stronę za każdym razem gdy zobaczycie pod kontaktem do mnie opis: "eganwolf.blogspot.com". Znowu będziecie przez kilka minut czytać jakieś beznadziejne posty. Co? Że niby chcecie tego? No dobra... Nie? Nie chcecie? To za kare dostaniecie.

Należałoby zacząć wreszcie pisać od rzeczy. Ale co...? O czym chcecie czytać? [jeden wielki wrzask] POKOLEI! O, proszę. A nie. Ty nie. Lepiej nie mów o czym chcesz czytać. A może... No dobra. to był głupi pomysł. Sam wymyśle o czym pisać. {3 godziny później...} Wiem! Ale Was zaskocze. Napiszę coś o dzieciach w Ameryce. Żyjących w dostatk, które mają wszystko, co tylko zapragną. Najlepszy komputer w domu, wszystkie gry, najszybszy net... Dobra, już ich nie lubie. Rany. Nie wiem o czym pisać. Wiem, że o czymś chciałem napisać, ale zapomniałem. Pamięta ktoś o czym?

Dobra. Trochę konkretów.

!0 Od chyba połowy grudnia gram w Lineage'a, czyli grę internetową, bardzo fajną i wogóle i polecam wszystkim, którzy mają dostęp do internetu. A od początku roku gram na serwerze Allseron. Bardzo fajny i wogóle i polecam wszystkim, którzy grają w Lineage'a. A fajny, bo klimatyczny, wogóle, bo polski i polecam z powodu tych dwóch pierwszych. Gra jest na tyle dobra, że odciągnęła mnie od innych gierek i chyba nawet nie zagram w Heros of Might&Magic V zaraz po premierze, bo mi szkoda zostawiać Lineage'a.
@0 Co by tu... No na ten przykład idę sobie na maraton nocny. Będę oglądać wszystkie części "Władcy Pierścienie". Dodatkowo w wersji reżyserskiej. Od 21 do 8 rano... To ja już idę odsypiać.

Na razie tyle. Byc może jutro coś dopisze, więc zaglądnijcie tu jeszcze, bo kto wie...

Ps.: Autor tej notki nie odpowiada za jej treść i forme, bo nie odpowiada za samego siebie... (Spaaaaaćććć....)
Pps.: Ale jakoś tak fajnie mi wyszło, że na przełomie miesięcy.
^ } To jest strzałka jak-
| } by ktoś nie wiedział.
Ppps.: Ale fajnie to napisałem.

4.1.06

Quiz

Zamieszczam rezultaty dwóch quizów. Pierwszy całkiem nieźle mnie opisuje, drugi - nie bardzo.


Jakiej jesteś rasy?(fantasy)

Jesteś Elfem, dzieckiem natury. Isotą pozornie wyglądająca na bardzo kruchą i delikatną, niekiedy wolisz za takiego uchodzić, ale potrafisz nieźle władać lekką bronią, a co najważniejsze łukiem. Mimo to twoim największym atutem jest magia czerpiąca swoją siłe z przyrody. Czcisz Nature. Twój lud znany jest z wielkiej mądrości, którą chętnie pogłębia o nowe doświadczenia. Kochasz marzyć i spędzać czas na łonie natury. Jako Elf nie lubisz Krasnoludów, które w twoim mniemaniu nie są dość rozgarnięte i są stworzone jedynie do wysiłku fizycznego. Masz paru zaufanych przyjaciól i gdy jesteś z nimi możesz osiągnąć wszystko! Może czas spróbować zrobić coć samodzielnie?
Take this quiz!



Jaki jest twoj duch?

Duch lodu. Wydajesz się być zimny, opanowany, zamknięty w sobie. Mało osób wie jaki jesteś naprawdę, bo tylko nielicznym pokazujesz co drzemie pod zimną skorupą. Masz artystyczną duszę, ale rzadko się do tego przyznajesz, raczej tworzysz do szuflady, ale gdy już postanowisz pokazać co potrafisz olśniewasz wszystkich, jednak tylko jeśli zrobisz to z własnej woli! Przymus niszczy twoja pasje i kreatywność.

Take this quiz!